Print Friendly

Roman Kazimierz Bocheński i Lejzor Ilja Szrajbman to dwa najważniejsze nazwiska w polskim pływaniu w okresie międzywojennym. Obaj urodzili się na Mazowszu – Szrajbman w 1905 r. w Warszawie, Bocheński w 1910 r. we wsi Glinianka położonej pomiędzy Otwockiem a Mińskiem Mazowieckim. Obaj też swoje sportowe kariery związali ze stołecznymi klubami – Bocheński z AZS-em, Szrajbman początkowo z ŻKS Makabi, a następnie z Legią.

Mecz pływacki Polska – Belgia w Warszawie. 1929 r. Widoczni m.in.: zdobywca drugiego miejsca w wyścigu na 100 metrów stylem dowolnym Lejzor Szrajbman (niesiony z lewej), zdobywca trzeciego miejsca w wyścigu na 100 metrów stylem dowolnym Roman Kazimierz Bocheński (niesiony z prawej). Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Mecz pływacki Polska – Belgia w Warszawie. 1929 r. Widoczni m.in.: zdobywca drugiego miejsca w wyścigu na 100 metrów stylem dowolnym Lejzor Szrajbman (niesiony z lewej), zdobywca trzeciego miejsca w wyścigu na 100 metrów stylem dowolnym Roman Kazimierz Bocheński (niesiony z prawej). Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

O Bocheńskim, który po ukończeniu technikum kolejowego przez pewien czas studiował w Gandawie, gdzie trenował na krytym basenie w Ghent Swimming Club, mówiło się, że „zeuropeizował” tabele polskich rekordów pływackich. To prawda, jego rekordu Polski na 100 m stylem dowolnym (1.00,4 min.) z 1930 r. nie pobito przez kolejnych dwadzieścia lat. Szrajbman w roku 1935 zdobył mistrzostwo Polski na 400 m stylem dowolnym i wielokrotnie zdobywał wicemistrzostwo stylem dowolnym na różnych dystansach. Był też wytrawnym waterpolistą. Obaj panowie znali się i lubili. W 1936 r. na Igrzyskach Olimpiskich w Berlinie startowali razem w sztafecie 4 x 200 m stylem dowolnym (niestety, polski zespół został zdyskwalifikowany za falstart Joachima Karliczka).

Międzynarodowe zawody pływackie w Warszawie. Start do wyścigu na 100 metrów stylem dowolnym mężczyzn. Widoczni m.in. Roman Bocheński, Andras Szekely, Joachim Karliczek, Lejzor Szrajbman. 1933 r. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Międzynarodowe zawody pływackie w Warszawie. Start do wyścigu na 100 metrów stylem dowolnym mężczyzn. Widoczni m.in. Roman Bocheński, Andras Szekely, Joachim Karliczek, Lejzor Szrajbman. 1933 r. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

W ich wojennych losach jest coś symbolicznego. Pod koniec sierpnia 1939 r. obaj występowali w Akademickich Mistrzostwach Świata w Monte Carlo. Zawody przerwano. Polscy pływacy wrócili przez Włochy, Jugosławię i Rumunię do kraju. Bocheński – jak podaje nota na stronie PKOl – „2 września przekroczył granicę polsko-rumuńską w Zaleszczykach i od tamtej pory słuch o nim zaginął. […] Podobno widziano go pod Kowlem w ostatnich dniach września 1939. Potem mówiono, że zginął w Katyniu. Tymczasem jego nazwisko znalazło się już na londyńskiej liście jeńców Starobielska”. Jego zniknięcia do dziś nie udało się wyjaśnić, jednak wysoce prawdopodobne jest, że jako oficer zginął z rąk Sowietów. Szrajbman podczas kampanii wrześniowej walczył w szeregach 30. Pułku Strzelców Kaniowskich. Trafił ostatecznie do warszawskiego getta. Był członkiem syjonistycznego Żydowskiego Związku Wojskowego. Zginął w styczniu 1943 r.