Print Friendly

Czym powinien charakteryzować się prawdziwy samuraj? Nikt nigdy nie spisał powszechnie obowiązującego kodeksu, w którym w sposób wyczerpujący zawarte byłyby wszystkie samurajskie zasady, choć prób było wiele – poczynając od nauk słynnego filozofa i ronina Soko Yamagi (1622 – 1685), a na książce „Bushido – dusza Japonii” (1900) Inazo Nitobe kończąc. Droga Wojownika nie była jednak teorią, lecz praktyką i nie wymagała od samuraja studiowania opasłych woluminów. Samuraj wiedział, że istnieje przynajmniej siedem cnót, którymi musi się wykazać [1] i że jego głównym rzemiosłem jest wojaczka. Tej ostatniej nie da się zaś wyuczyć inaczej, jak tylko biorąc udział w bitwach i doskonaląc wojenne techniki.

Samuraje z klanu Chosyu w okresie wojny domowej boshin, 1868 – 1869.

Samuraje z klanu Chosyu w okresie wojny domowej boshin, 1868 – 1869.

W okresie rządów siogunów z rodu Tokugawa, a więc w latach 1603 – 1868, wykształcił się kanon 18 sztuk walki (bugei juhappan), które powinien opanować wojownik [2]. Do bardziej wymyślnych należały sztuka plucia ostrymi igłami (fukumibarijutsu) i miotania małymi nożykami w kształcie sierpa (kusarigamajutsu). Do bardziej tradycyjnych – łucznictwo (kyudo), jazda konna (bajutsu), szermierka (kendo) i walka wręcz, przypominająca dzisiejsze judo (jujutsu). Żaden samuraj nie byłby jednak samurajem, gdyby do tych wszystkich umiejętności nie dołożył jeszcze jednej – umiejętności walki w wodzie (suieijutsu).

Pływanie było dla wojownika nie tyle kaprysem, co koniecznością. W Japonii, kraju wyspiarskim, wiele bitew rozgrywało się na morzu, ale umiejętności pływackie okazywały się niezbędne również w głębi lądu, gdzie wojsko często musiało przekraczać rwące, górskie rzeki. Ponadto większość japońskich zamków miała skomplikowany system fos. Pokonanie ich w zbroi, ważącej niekiedy nawet 25 kg [3], wymagało niezłej ekwilibrystyki.

Drzeworyt Utagawy Toyonobu, seria „Nowa Biografia Taiko” (Toyotomiego Hideyoshi), 1883 r.

Drzeworyt Utagawy Toyonobu, seria „Nowa Biografia Taiko” (Toyotomiego Hideyoshi), 1883 r.

Jak wyglądały pływackie techniki samurajów? Jak pisze Amerykanin William Durbin (nota bene postać dość oryginalna – zapalony baptysta i jednocześnie założyciel szkoły walki Kiyojute Ryu Kempo Bugei w Kentucky), w Japonii istniały dwie sztuki walki związane z pływaniem. W pierwszej, dość elitarnej, bo ograniczonej do tych wojowników, których stać było na kupno konia, chodziło o umiejętność przepłynięcia wraz ze zwierzęciem rzeki bądź jeziora. W drugiej – pisze Durbin – „chodziło o pływanie w jego najbardziej potocznym znaczeniu, choć uprawiane w szczególnej manierze, którą można by scharakteryzować jako pływanie siłowe, ponieważ należało pokonać dystans tak szybko, jak to tylko możliwe, i zarazem bezszelestne, ponieważ dystans ten trzeba było przepłynąć jak najciszej” [4]. Samuraj, który cały czas musiał być przygotowany do odparcia ataku, kiedy mógł, brodził raczej niż płynął. Popis pływackich umiejętności zaczynał się wówczas, gdy woda była już za głęboka, by dosięgnąć stopami dna.

Pierwszą zasadą suieijutsu było niezanurzanie głowy i trzymanego w prawej dłoni miecza. „Wojownik przenosił cały ciężar na lewą nogę, którą wykonywał krótkie kopnięcia, używając lewej ręki do utrzymania równowagi, prawej zaś nogi do stabilizacji ciała” [5]. Nogi w żadnym wypadku nie mogły wychodzić ponad powierzchnię wody. Wszystko po to, by nie narobić niepotrzebnego hałasu. Inną ćwiczoną podczas pływania umiejętnością była sztuka uważnej obserwacji otoczenia bez zbędnego mrugania  oczami. Płynący wojownik miał być czujny, dyskretny i precyzyjny w każdym ruchu.

„Pływanie wpław niedaleko Okazaki”, Yoschu Chikanobu, koniec XIX w.

„Pływanie wpław niedaleko Okazaki”, Yoschu Chikanobu, koniec XIX w.

Przykład płynął zresztą z góry. Pasjonatem pływania był sam Ieyasu Tokugawa (1543 – 1616), założyciel słynnej dynastii siogunów (tak, tak, serial z Richardem Chamberlainem jest właśnie o nim). „Jak wielu współczesnych Japończyków – pisze w biografii pierwszego Tokugawy A. L. Sadler – Ieyasu uwielbiał pływanie i w miesiącach letnich zawsze udawał się nad rzekę niedaleko Okazaki” [6]. Japoński władca szczycił się tym, że był w stanie przepłynąć długi dystans bez zamoczenia swojego ulubionego hełmu, ba!, miało na nim nie być nawet kropelki wody. Jak pokazuje XIX-wieczny drzeworyt autorstwa Yoshu Chikanobu, siogun potrafił też docenić osiągnięcia swoich poddanych. W Okazaki mieszkała piękna i silna Oai no kata. Podczas jednej z pływackich przepraw przez rzekę, brutalnie zaczepił ją w wodzie młody mężczyzna. Oai no kata rozprawiła się ze śmiałkiem, o czym doniesiono Ieyasu. Był zachwycony jej wyczynem. Sam powtarzał ponoć często, że istnieją „dwie umiejętności, które nawet władca imperium musi wciąż doskonalić – jazda konna i pływanie” [7]. W dobie transportu samochodowego z tym pierwszym zaleceniem można by polemizować, drugie – nadal wydaje się pozostawać w mocy.

Przypisy:

[1] Główne samurajskie cnoty to: chugi – lojalność, gotowość poświęcenia się; gi – równowaga ducha i myśli; jin – życzliwość, miłość bliźniego; makoto – prawość, szczerość; mieyo – honor; rei – grzeczność, uprzejmość, właściwe zachowanie się; yu – odwaga, męstwo.
[2] William E. Deal, „Handbook to Life in Medieval and Early Modern Japan”, Facts on File, New York, 2006, s. 152.
[3] Judit Kawaguchi, „Samurai-armor restorers Chizuru and Fumio Nishioka”, „The Japan Times”, Oct 23, 2012 [ Dostęp: 27.04.2016]
[4] William Durbin, „Suieijutsu – The Swimming Art. Kakuto Bugei – Fighting Martial Art (the auxiliary skills)” [Dostęp: 27.04.2016]
[5] Tamże.
[6] A. L. Sadler, „The Maker of Modern Japan. The Life of Tokugawa Ieyasu”, Routledge Library Editions, London – New York 2011.