Świat wpław

Pierwszy polski blog poświęcony historii pływania

Pływanie i miłość, czyli mit o Leandrze i Hero

Print Friendly

Wśród niezliczonych greckich mitów istnieje tylko jeden, gdzie bohatera śmiało możemy nazwać pływakiem. Znamy go przede wszystkim dzięki zachowanemu poematowi o Hero i Leandrze Muzajosa – greckiego poety i gramatyka, tworzącego na przełomie V i VI w. n.e.

taillasson-leander-hero

Joseph Taillasson, „Hero i Leander”, 1798, olej na płótnie.

Pisany heksametrem utwór opiewa miłość dwóch tytułowych postaci, zamieszkujących miasta leżące u wybrzeży Hellespontu, czyli dzisiejszej cieśniny Dardanele. Hero, kapłanka bogini Afrodyty, pochodziła z położonego po europejskiej stronie Sestos, Leander – z azjatyckiego Abydos. Poznawszy się na adoniach, święcie upamiętniającym śmierć słynnego kochanka Kiprydy, młodzi zapałali do siebie uczuciem. Ich związek nie mógł jednak zostać oficjalnie usankcjonowany. Leander był Grekiem, Hero – Traczynką, a więc kobietą należącą do barbarzyńskiego ludu. Miłość nie zna jednak przeszkód. Leander nocą przepływał wpław do Sestos, by spotkać się z ukochaną w przybrzeżnej wieży, w której mieszkała, rankiem tą samą drogą wracał do Abydos. W bezksiężycowe noce Hero zapalała pochodnię, która wskazywała śmiałkowi właściwy kierunek.
W lecie nocne przeprawy Leandra przebiegały bez większych przeszkód. Sytuacja zmieniła się wraz z nadejściem zimowych sztormów. Pewnej nocy burza zaskoczyła Leandra na środku cieśniny. Na dodatek silny wiatr zgasił płomień rozpalonej przez Hero pochodni. Zakochany pływak utonął. Kiedy rankiem Hero ujrzała ciało młodzieńca wyrzucone na brzeg, rzuciła się z wieży i podobnie jak on zginęła w morskiej toni.

Edward_Burne-Jones_Hero

Edward Burne-Jones (1833-1898), „Hero”, olej na płótnie.

Poemat, któremu Muzajos nadał tytuł „Nocny pływak” [1], stał się inspiracją dla wielu późniejszych twórców. Zachwycał się nim i dokonał jego parafrazy jeden z najbardziej znanych elżbietańskich dramatopisarzy Christopher Marlow. Wzmianki o micie znajdziemy przynajmniej w dwóch sztukach Szekspira. Balladę o Leandrze i Hero ułożył Fryderyk Schiller. Bohaterami swojego poematu uczynił ich Alfred Tennyson, a operę opiewającą tragiczny finał ich miłości skomponował Alessandro Scarlatti.

Czy mit o Leandrze i Hero ma jakiekolwiek znaczenie dla pływackich tradycji? Niewątpliwie chodzi w nim bardziej o motywację bohaterów, a więc dążenie do miłosnego spełnienia, niż o sam pływacki akt. Świetnie widać to na przykładzie wcześniejszych o ponad pięć wieków „Heroid” Owidiusza. Utwór ten składa się z dwudziestu jeden fikcyjnych miłosnych listów, których nadawcami i adresatami są mityczne postacie. Listy XVIII i XIX to korespondencja Leandra i Hero. Kochankowie wyrażają w niej tęsknotę, niepokój, pożądanie. Każdy wers jest hymnem na cześć miłości. Nieliczne wzmianki o walce z wodnym żywiołem są wyrazem podziwu nie tyle dla sportowego wysiłku, ile dla trwałości i siły uczucia. Owidiusz wykorzystuje każdy moment, by podkreślić erotyczne napięcie. Mokry, ociekający wodą Leander jest idealnym przedmiotem czułych zabiegów Hero: „Zdjęłaś płaszcz z ramion i zarzuciłaś mi go na wilgotne ciało, suszyłaś mi włosy zmoczone morską wodą. Resztę zna noc i my, i wieża-powiernica, i światło, co mi drogę wskazywało poprzez fale” [2].

Héro_et_Léandre-Pierre-Claude_Delorme

Pierre-Claude’a Delorme (1783-1859), „Hero i Leander”, olej na płótnie.

Rację ma jednak Nicholas Orme, gdy wspomina, że Owidiusz, opisując pływackie dokonania Leandra, nie tylko wzmocnił dramaturgię miłosnych starań, lecz „pomógł również upamiętnić samą dyscyplinę. W dużym stopniu dzięki jego poematowi wyczyn Leandra stał się najsłynniejszym pływackim aktem ze wszystkich opisanych w literaturze od czasów renesansu” [3]. Nie są to słowa bez pokrycia. Chociaż cieśnina pomiędzy Sestos a Abydos ma zaledwie 1,2 km szerokości, nocne przeprawy Leandra rozpalały nie tylko artystyczną wyobraźnię. W przypadku Lorda Byrona, wielkiego miłośnika pływania, fascynacja mitem była na tyle mocna, że postanowił samodzielnie spróbować swych sił. W wieku 22 lat, 3 maja 1810 r., wraz z porucznikiem Ekenheadem pokonał wpław Dardanele w godzinę i dziesięć minut. Trasa zaczynała się nieopodal Sestos. Byron płynął stylem klasycznym. Wydarzenie to upamiętnił później w drugiej księdze „Don Juana”.

Torii_Kotondo-Combing_Hair

Torii Kotondo, „Czesząca włosy” (Kamisuki), 1929.

Z mitem o Leandrze i Hero wiąże się jeszcze jedna ciekawostka. Analogiczna opowieść o dwojgu kochankach jest również znana w Japonii. Istnieje jednak zasadnicza różnica – w greckim micie to mężczyzna dokonuje niespotykanego wysiłku, by dotrzeć do ukochanej. W japońskiej wersji pływakiem jest… kobieta. Historia Hashimy – córki rybaka, która miała kochanka w Ajiro – pochodzi z półwyspu Izu, leżącego na zachód od Tokio [4]. Dziewczyna pokonywała dystans wielu kilometrów nocą, nad ranem wracała tą samą drogą do domu. Kierunek wyznaczało jej światło latarni, zapalanej przez ukochanego. Pewnego dnia z powodu zbyt silnego wiatru płomień latarni zgasł. Hashima zgubiła drogę i utonęła.

Czy, podobnie jak to się stało w micie o Leandrze i Hero, po śmierci dziewczyny kochanek z Ajiro odebrał sobie życie? Nie wiadomo. Lafcadio Hearn, który spisał dla zachodniego czytelnika opowieść o Hashimie, milczy na ten temat.


Wpis ten dedykuję mojej Ani, dobremu duchowi tego bloga.


Przypisy:

[1] Pascal Quignard, „La nuit sexuelle”, Éd. J’ai lu, Paris 2009, s. 177.
[2] Owidiusz, „Heroidy”, przeł. Wanda Markowska, Wydawnictwo Literackie, 1986 Kraków, s. 160.
[3] Nicholas Orme, „Early British Swimming 55BC – AD 1719”, University of Exeter, 1983, s. 6.
[4] Lafcadio Hearn, „In Ghostly Japan”, The Project Gutenberg Ebook [dostęp: 12.08.2016].

 

« »

© 2017 Świat wpław. Projekt – Anders Norén.