Print Friendly, PDF & Email

Kiedy w czerwcu 1894 r. świeżo powołany Międzynarodowy Komitet Olimpijski ustalał miejsce i czas pierwszej nowożytnej olimpiady, wiadomo było, że zawodnicy wystartują w 43 konkurencjach w 9 dyscyplinach sportowych. Dziś konkurencji jest 306, dyscyplin – 28. Na igrzyskach olimpijskich w Tokio w 2020 r. dojdzie ich jeszcze pięć: baseball, karate, skateboarding, surfing i wspinaczka sportowa.

Historia igrzysk to jednak nie tylko systematyczne dodawanie kolejnych konkurencji. Istnieją i takie, które na największym wydarzeniu sportowym na świecie były rozgrywane tylko raz. W pływaniu – obecnym na nowożytnych olimpiadach od samego początku – takimi konkurencjami były pływanie pod wodą oraz pływanie przez przeszkody. Obie pojawiły się na mgnienie oka podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 1900 r. i obie wydają się dziś niezwykle egzotyczne, choć przyznać należy, że łatwiej wyobrazić sobie pływanie przez przeszkody. Ma ono swój odpowiednik w biegach i w gruncie rzeczy chodzi w nim o to samo – jak najszybsze pokonanie dystansu. W tej konkurencji zawodnik musiał przepłynąć 200 m, co jakiś czas nurkując pod łodziami ustawionymi w rzędzie na trasie wyścigu lub przechodząc po nich. Zmagania wygrał występujący w barwach brytyjskich dwudziestoletni Australijczyk Frederick Lane, który 45 min wcześniej triumfował jeszcze na dystansie 200 m stylem dowolnym.

Australijczyk Frederick Lane po wygranym wyścigu na 200 m przez przeszkody. Igrzyska olimpijskie w Paryżu, 1900. Źródło: Wikimedia Commons.

Australijczyk Frederick Lane po wygranym wyścigu na 200 m przez przeszkody. Igrzyska olimpijskie w Paryżu, 1900. Źródło: Wikimedia Commons.

Pływanie pod wodą miało bardziej skomplikowane i mniej intuicyjne zasady. W tej konkurencji trzeba było popłynąć jak najwolniej (sic!) i jak najdalej. Z pewnymi ograniczeniami. Maksymalny dozwolony dystans wynosił 60 m. Wygrywał ten zawodnik, któremu udało się zebrać najwięcej punktów. Za każdy przepłynięty metr otrzymywało się 2 punkty, za każdą sekundę – 1 punkt. Ostatecznie wychodziło na to, że najbardziej premiowaną umiejętnością było jak najdłuższe wstrzymanie oddechu, choć jak zwykle nie bez znaczenia była również taktyka.

W 1900 r. w wyścigu pod wodą, a właściwie w podwodnych zmaganiach, bo konkurencja nie miała nic wspólnego ze ściganiem się, wzięło udział 14 zawodników, w tym 11 Francuzów. Zwycięzcą został pływak i waterpolista Charles Devendeville. Zdobył on 188,4 punktu, przepłynąwszy 60 m w czasie 1:08,04. Drugi na mecie André Six otrzymał 185,4 punktu, pokonując 60 m zaledwie 3 sek. szybciej od swojego rodaka. Co ciekawe, Duńczyk Peter Lykkeberg, który zajął trzecie miejsce, pozostawał pod wodą 30 sek. dłużej niż Devendeville, zdołał jednak pokonać zaledwie 28 m. Tym samym udało mu się zebrać tylko 147 punktów.

paris_1900

Dzięki swojemu wyczynowi Charles Devendeville zapisał się w historii jako pierwszy francuski mistrz olimpijski w pływaniu i zdobywca jedynego złotego medalu dla Francuzów w konkurencjach pływackich na igrzyskach w 1900 r. Co oczywiste, był też jedynym w historii złotym medalistą w konkurencji pływania pod wodą. Po występie w Paryżu już nigdy nie wziął udziału w olimpiadzie. Zginął w 1914 r. w okopach pierwszej wojny światowej.

Devendeville został dość szybko zapomniany jako sportowiec. Podobny los spotkał też jego koronną konkurencję, która wraz z pływaniem przez przeszkody zniknęła z programu olimpijskiego.

Jak pływanie pod wodą mogłoby wyglądać dziś? Pytanie to zadała sobie podczas ostatnich igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro redakcja francuskiego dziennika „Le Monde” i zaprosiła do udziału w małym eksperymencie trzech pływaków, pośród których znalazł się Jérémy Stravius – wielokrotny mistrz Francji oraz medalista olimpijski z Londynu. Pomimo tego, że zimne wody Sekwany zostały zastąpione przez chlorowaną wodę basenu, współczesna próba daje dość dobre wyobrażenie o tym, jakie emocje mogły towarzyszyć pływaniu pod wodą. Dziś przy biciu rekordów w tej konkurencji w głowach kibiców pozostawałaby pewnie tylko jedna myśl – wypłynie czy nie wypłynie?