Print Friendly, PDF & Email

„Zimą w powietrzu unoszą się tam kłęby białej pary. Para ta bije z wielkiego basenu, czynnego cały rok, ponieważ woda jest podgrzewana. Kiedy mrozy dochodzą do trzydziestu stopni poniżej zera, basen staje się rajem specjalnej kategorii ludzi, którzy znajdują najwyższą satysfakcję życiową w tym, że kąpią się na takim mrozie w odkrytym basenie. I nic! I żyją! Że są z tego naprawdę zadowoleni, widzimy po sposobie, w jaki wychodzą z wody i przechadzają się skrajem basenu: ich ruchy są energiczne, sylwetki – sprężyste, pierś wysunięta do przodu, głowa uniesiona do góry” [1].

Powyższy opis pochodzi z „Imperium” Ryszarda Kapuścińskiego i jest wspomnieniem pobytu pisarza w ZSRR na przełomie 1989 i 1990 roku. To właśnie wówczas Kapuściński odwiedził w stolicy Kraju Rad jeden z największych odkrytych basenów na świecie i największy w Związku Radzieckim – basen Moskwa.

Budować z rozmachem

Znajdujący się nieopodal Muzeum Puszkina obiekt był – jak większość radzieckich publicznych inwestycji – zbudowany z rozmachem. Powstał w 1958 roku z inicjatywy Nikity Chruszczowa. Jego projektantem został szef Biura Planowania Miejskiego Mosprojekt-1 Dmitrij Nikołajewicz Czeczulin, autor projektu jednej z pierwszych stacji moskiewskiego metra Komsomolskaja i współautor koncepcji architektonicznej tzw. Siedmiu Sióstr Stalina – grupy monumentalnych socrealistycznych wieżowców, które stały się potem wzorem dla Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

Basen Moskwa, 1972.

Basen Moskwa, 1972.

Basen miał kształt koła o średnicy 129,5 metra. W samym jego środku wydzielono nieckę z torami do pływania, nad którą umieszczono wieżę do skoków, zaś obok – saunę i łaźnię parową. Na przedłużeniu niecki znajdowała się druga – dłuższa, ciągnąca się od środka aż do zewnętrznych ścian. Przypominała kształtem wąski kawałek tortu. Ta część również była przeznaczona do treningów pływackich. Cała reszta, a więc ponad 90 procent powierzchni basenu, służyła do kąpieli i zabaw.

Basen Moskwa, 1969. Fot. Andriej Małygin.

Basen Moskwa, 1969. Fot. Andriej Małygin.

Jednym z najbardziej oryginalnych pomysłów budowniczych basenu była próba wypełnienia go słoną morską wodą ze znajdujących się pod Moskwą prehistorycznych złóż. Woda ta w wyniku przeobrażeń geologicznych została niegdyś uwięziona pomiędzy warstwami ziemi na głębokości 1000–1400 m [2]. Niestety, plan zasilenia basenu Moskwa podziemną solanką spalił na panewce. Władze radziły sobie co prawda z niewielkimi odwiertami, pozyskując słoną wodę dla kliniki balneologicznej i zakładów mięsnych położonych przy ulicy Tałalichina oraz dla podmoskiewskich sanatoriów, jednak dostarczenie hektolitrów wody na potrzeby basenu giganta przerósł możliwości radzieckich hydrologów. Całe przedsięwzięcie okazało się za drogie. Dopiero znacznie później słoną wodę z podziemnych złóż doprowadzono do pływalni Moskiewskiego Olimpijskiego Centrum Sportów Wodnych, zbudowanej w dzielnicy Pierwomajski [3].

Centrum życia towarzyskiego

Przez wszystkie lata swojej działalności basen Moskwa cieszył się olbrzymią popularnością wśród mieszkańców rosyjskiej stolicy. W przeciwieństwie do wielu współczesnych stołecznych pływalni, na których przed wejściem do dziś trzeba okazać tzw. sprawkę, czyli zaświadczenie lekarskie (można je otrzymać po wniesieniu opłaty i poddaniu się krótkiemu badaniu przez lekarza zatrudnionego przez dyrekcję danego basenu), Moskwę można było odwiedzać bez żadnych dokumentów. Czystość wody była sprawdzana co trzy godziny. W razie wątpliwości co do jej jakości, obsługa obiektu spuszczała wodę i czyściła niecki, choć wydaje się, że nie odbywało się to regularnie. Pod koniec lat 60. duża część basenu została wyłączona z użytkowania. Dno zarosło wówczas algami, dodatkowo zimą para unosząca się nad powierzchnią wody uniemożliwiała ratownikom obserwowanie co bardziej śmiałych pływaków [4].

Basen Moskwa. Lata 60.

Basen Moskwa. Lata 60.

Jednak nawet wtedy nad basenem Moskwa – tak jak nad każdym odkrytym miejskim kąpieliskiem – kwitło życie towarzyskie. „Wzdłuż basenu stały ławki – wspomina jeden z jego bywalców – i od kwietnia liczne osoby mogły nie tylko pływać, ale też się opalać, korzystając z tych ławek”. Potem bywało jeszcze weselej: „Wciąż pamiętam, że w ostatnich latach funkcjonowania tego basenu zorganizowano na jego brzegu coś w rodzaju dyskoteki, tańczyło się – czy to w nocy, czy tylko wieczorem – przy głośnej muzyce i kolorowych światłach” [5].

Sobór Chrystusa Zbawiciela

Kiedy Ryszard Kapuściński obserwował z brzegu kąpiących się zimą śmiałków, los basenu był już właściwie przesądzony. Funkcjonował on jeszcze przez rok. W 1991 roku z powodu wysokich kosztów utrzymania obiekt został zamknięty. Odetchnęli wówczas z pewnością pracownicy pobliskiego Muzeum Puszkina, którzy od lat narzekali, że unoszące się nad basenem w mroźne dni kłęby pary wpływały źle na znajdujące się w muzeum zbiory.

Basen Moskwa. Miejsca kąpieli dla dzieci podgrzewane zimą do 32–34 stopni Celsjusza.

Basen Moskwa. Miejsca kąpieli dla dzieci podgrzewane zimą do 32–34 stopni Celsjusza.

Zamknięcie basenu ucieszyło jednak jeszcze inne grono osób. Już w 1988 roku w szczytowym momencie gorbaczowowskiej pierestrojki grupa rosyjskich intelektualistów wpadła na pomysł, by w miejscu basenu odbudować Sobór Chrystusa Zbawiciela. Basen nie powstał bowiem w próżni. Został wzniesiony na gruzach soboru.

Historię świątyni szczegółowo opisuje w cytowanym już tekście Ryszard Kapuściński. Decyzję o jej wybudowaniu podjął w 1812 roku car Aleksander I. Miała być wyrazem wdzięczności Bogu za uratowanie Rosji od napoleońskiej zagłady. Gwałtowne wydarzenia polityczne pierwszych dwóch dekad XIX wieku sprawiły, że plan budowy cerkwi wciąż był jednak odkładany na przyszłość. Konkretne prace nad tym projektem ruszyły dopiero w 1830 roku za panowania Mikołaja I.

Sobór Chrystusa Zbawiciela.

Sobór Chrystusa Zbawiciela.

Świątynię pod wezwaniem Chrystusa Zbawiciela wznoszono w Moskwie przez 45 lat. Poświęcono ją dopiero w 1883 roku. Była to olbrzymia i pełna przepychu budowla. Kilka najważniejszych danych podaje Kapuściński: „ma ponad 30 pięter. Jej ściany mają 3,2 metra szerokości – zbudowano je z 40 milionów cegieł. Ściany te – na zewnątrz i wewnątrz – pokrywają płyty z marmurów ałtajskich i podolskich oraz z fińskiego granitu. […] Święty przybytek wieńczy gigantyczna kopuła, pokryta miedzianą blachą, a waga tej blachy wynosi 176 ton. […] Po wejściu widzimy przed sobą gigantyczny i olśniewający ikonostas, na który zużyto 442 kilogramy złota” [6].

Pałac Sowietów – niedokończony projekt

Cerkiew służyła moskwianom niewiele dłużej niż trwała jego budowa. Los tego największego sakralnego gmachu Rosji przypieczętowała w 1931 roku decyzja Stalina o wzniesieniu Pałacu Sowietów. Miał on stanąć dokładnie w miejscu, w którym znajdowała się świątynia. Ergo: świątynię należało zburzyć. Sowieci zabrali się do tego metodycznie. Najpierw cerkiew ograbiono, następnie zaczęto ją zrównywać z ziemią. Ten ostatni akt nie obył się bez pewnych technicznych trudności. Ściany budynku próbowano kuć młotkiem. „Ale – jak pisał Kapuściński – młotek tu do niczego. Jak można rozkuć młotkiem stumetrowe ściany, których grubość przekracza trzy metry!” [7]. W końcu cerkiew została etapami wysadzona w powietrze.

Burzenie Soboru Chrystusa Zbawiciela, 1931.

Burzenie Soboru Chrystusa Zbawiciela, 1931.

To, co miało stanąć na jej miejscu, pod względem rozmiaru i rozmachu przekracza wszelkie wyobrażenia. Pałac Sowietów na rozrysowanych planach ma wysokość 415 metrów (150 pięter), kubaturę 7 milionów metrów sześciennych i jest zwieńczony pomnikiem Lenina trzy razy wyższym od nowojorskiej Statuy Wolności. Koniec końców gmaszysko to jednak nigdy nie powstało. Stalin, ironicznie zauważa Kapuściński, musiał się zająć czym innym. Po pierwsze, raczkującą, nieśmiałą opozycją antystalinowską. Po drugie, rozkułaczaniem Ukrainy. Wreszcie – wojną, a po wojnie wywózkami, przesiedleniami i reorganizacją Europy. Zanim Generalissimus zdążył wygospodarować czas na architektoniczne zainteresowania, zmarł.

Tajemniczy „topiciele”

Czy moskwianie znali dramatyczną historię miejsca, w którym zażywali zimowych kąpieli? Raczej tak. Trudno zupełnie wymazać z pamięci tak rzucający się w oczy religijny symbol, jakim był Sobór Chrystusa Zbawiciela. Po Moskwie krążyła nawet legenda, że basen jest miejscem przeklętym i w tajemniczych okolicznościach toną w nim ludzie. Na jego terenie miała działać zagadkowa grupa „topicieli”, którzy mścili się za zbudowanie „olbrzymiej kałuży” na gruzach świątyni [8]. Jeśli „topiciele” kiedykolwiek istnieli, ich działalność przyniosła w końcu efekty. Od 2000 roku nad centrum Moskwy znów góruje sylwetka świątyni, skrupulatnie odtworzonej przez współczesnych architektów. Dziś miłośnicy kąpieli na mrozie muszą więc szukać innych odkrytych podgrzewanych basenów otwartych również zimą. Na szczęście w stolicy Rosji jest ich kilka.

Basen Moskwa.

Basen Moskwa.

 

Przypisy:

[1] Ryszard Kapuściński, „Imperium”, wyd. Agora, Warszawa 2008, s. 84.
[2] „Подземное   море    столицы”, Альманах „ЭВРИКА. 1983–1984”, сост. А. Лельевр, изд. „Молодая Гвардия”, Москва 1984 г., za: http://www.bibliotekar.ru/evrika/2-14.htm [dostęp: 26.11.2017].
[3] „Бассейн Москва”, za: https://varlamov.ru/620811.html [dostęp: 26.11.2017].
[4] Tamże.
[5] Tamże.
[6] Ryszard Kapuściński, dz. cyt., s. 85–86.
[7] Tamże, s. 89.
[8] „Бассейн Москва”, za: https://varlamov.ru/620811.html [dostęp: 26.11.2017].