Print Friendly, PDF & Email

Nigdy nie zapomnę okrzyku mojego byłego szefa, który w trakcie jednej z rozmów dowiedział się, że moją największą sportową pasją jest pływanie: „Ależ to najnudniejszy sport świata!”. Rzeczywiście, pływak podczas swoich treningów przez osiemdziesiąt procent czasu gapi się zazwyczaj w dno basenu, odliczając monotonnie kolejne setki. Z głową pod wodą trudno też o komunikację z innymi osobami. Jeśli trenujący pływanie z kimś rozmawia, to najczęściej sam ze sobą – w myślach.

Jednak tak jak każdy sport, pływanie również dostarcza emocji i przynosi olbrzymią satysfakcję. Pływak cieszy się, gdy uda mu się poprawić kolejny element techniki, pobić swój życiowy rekord, równo rozłożyć siły w czasie wyścigu. Widz również nie ma na co narzekać. Istnieje przecież piękno pływania, które wyraża się poprzez elegancję ruchów, techniczną doskonałość, taktyczne umiejętności. Nie mówiąc już o tym, że każde zawody dostarczają morza adrenaliny.

Ten blog powstał po to, żeby to udowodnić i pokazać, że pływanie ma również swoją nie tak znowu krótką historię. Anegdoty, którymi się tu dzielę, gromadziłem od dawna. Niekiedy trafiałem na nie przez przypadek, innym razem wymagały dłuższych poszukiwań. To pływackie kolekcjonerstwo wynika nie tylko z fascynacji pływaniem, ale i z potrzeby zrozumienia, jaką rolę pełniło ono i pełni w społeczeństwie na tle innych praktyk kulturowych. Innymi słowy, w „Świecie wpław” zamieniam się jednocześnie w historyka, antropologa sportu i detektywa, który próbuje udzielić odpowiedzi na nie zawsze oczywiste pytania: jak wyglądał kraul w wersji Johna Trudgena? Co wspólnego z pływaniem miał Akira Kurosawa? Kto był najlepszym pływakiem II Rzeczpospolitej? Co to jest suieijutsu? Kto sprowadził do Polski waterpolo? Jak wyglądał kostium pływacki przed I wojną światową?…

Zapraszam do lektury!

Informacja o prawach autorskich

Dokładam wszelkich starań, by materiały graficzne, które umieszczam na blogu, znalazły się tam zgodnie z prawem autorskim. Pochodzą one z domeny publicznej, są mi udostępnione przez ich właścicieli, są udostępnione na wolnych licencjach lub stanowią moją własność. Jeśli któryś z czytelników zauważy błędne przypisanie materiałom graficznym autorstwa lub źródła, bądź też zidentyfikuje ilustrację jako podlegającą ochronie prawnej, bardzo proszę o poinformowanie mnie o tym drogą mailową. Mój adres e-mail znajduje się w zakładce „Kontakt”.